PCOS zmienia nazwę na PMOS: co to oznacza dla pacjentek?

|  PMOS: nowa nazwa PCOS. Dlaczego zespół policystycznych jajników zmienił nazwę?

Przez niemal sto lat funkcjonowała w medycynie pod nazwą, która jak się okazuje, od początku wprowadzała w błąd zarówno pacjentki, jak i część lekarzy. W maju 2026 roku środowisko naukowe oficjalnie zakończyło erę PCOS (polycystic ovary syndrome, zespół policystycznych jajników) i wprowadziło nowe określenie: PMOS (polyendocrine metabolic ovarian syndrome), czyli wielogruczołowy zespół metaboliczno-jajnikowy. To nie jest kosmetyczna korekta nazewnictwa, lecz efekt kilkunastu lat badań i dyskusji nad tym, czym naprawdę jest ta choroba i dlaczego jej dotychczasowa nazwa szkodziła pacjentkom.

Skąd wzięła się zmiana nazwy?

Decyzję ogłoszono podczas Europejskiego Kongresu Endokrynologicznego (European Congress of Endocrinology) w Pradze, a jednocześnie opublikowano ją w prestiżowym czasopiśmie naukowym The Lancet. Publikacja była wynikiem procesu konsultacyjnego, który – jak podają źródła branżowe – trwał około 14 lat i objął konsultacje z klinicystami, naukowcami oraz tysiącami pacjentek na całym świecie, a w prace zaangażowanych było kilkadziesiąt organizacji medycznych i pacjenckich, w tym Endocrine Society.

Warto podkreślić: zmiana nazwy nie oznacza zmiany kryteriów diagnostycznych ani sposobu leczenia. Kobiety, które mają już rozpoznane PCOS, nie muszą „przediagnozowywać się” na nowo – choroba jest ta sama, zmienia się natomiast sposób, w jaki medycyna o niej myśli, mówi i naucza kolejne pokolenia lekarzy.

Dlaczego dotychczasowa nazwa była myląca?

Nazwa „zespół policystycznych jajników” sugerowała, że sednem problemu są torbiele (cysty) na jajnikach widoczne w badaniu USG. Tymczasem to założenie od dawna budziło wątpliwości specjalistów z kilku powodów:

  • „Cysty” to nie cysty. Charakterystyczne dla PCOS drobne pęcherzyki widoczne w USG to w rzeczywistości niedojrzałe pęcherzyki jajnikowe, które nie zostały uwolnione podczas owulacji – nie są to patologiczne, groźne zmiany wymagające leczenia chirurgicznego, jak mogłaby sugerować nazwa.
  • Obraz USG nie jest ani konieczny, ani wystarczający do rozpoznania. Część pacjentek spełniających kryteria diagnostyczne w ogóle nie ma typowego obrazu wielotorbielowatych jajników, inne mają taki obraz, a nie chorują. Prowadziło to do sytuacji, w której kobiety z realnymi objawami hormonalnymi i metabolicznymi latami nie otrzymywały właściwej diagnozy, ponieważ lekarz skupiał się wyłącznie na obrazie jajników.
  • Choroba dotyczy całego organizmu, nie tylko układu rozrodczego. Obraz kliniczny PCOS obejmuje przede wszystkim zaburzenia hormonalne (nadmiar androgenów), insulinooporność i zwiększone ryzyko cukrzycy typu 2, przewlekły stan zapalny, problemy dermatologiczne (trądzik, hirsutyzm, łysienie typu męskiego), zwiększone ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, a także istotne obciążenie psychiczne – lęk, obniżony nastrój, zaburzenia obrazu ciała.

Jak podkreślają autorzy konsensusu, dotychczasowa nazwa odciągała uwagę zarówno pacjentek, jak i lekarzy różnych specjalności od tego, co naprawdę dzieje się w organizmie – od aspektu metabolicznego i endokrynologicznego, który dziś uznaje się za kluczowy dla długofalowego zdrowia kobiet z tym rozpoznaniem.

Co oznacza nowa nazwa PMOS?

Skrót PMOS rozwija się jako polyendocrine metabolic ovarian syndrome, co na język polski tłumaczone jest jako wielogruczołowy zespół metaboliczno-jajnikowy. Każdy człon nowej nazwy ma znaczenie:

  • „Poliendokrynny” (wielogruczołowy) – podkreśla, że zaburzenie obejmuje wiele osi hormonalnych organizmu, a nie tylko jajniki: oś podwzgórze–przysadka–jajnik, ale też nadnercza i trzustkę (insulina).
  • „Metaboliczny” – uznaje kluczową rolę insulinooporności, zaburzeń gospodarki węglowodanowej i lipidowej oraz zwiększonego ryzyka sercowo-naczyniowego jako integralnej części choroby, a nie jej „powikłania”.
  • „Jajnikowy” – wciąż wskazuje na zaburzenia funkcji jajników i owulacji, które pozostają ważnym elementem obrazu klinicznego, ale już nie jedynym.

Co istotne, nowa nazwa ma też oddawać fakt, że mamy do czynienia ze schorzeniem o wielu fenotypach – nie każda pacjentka doświadcza wszystkich objawów w tym samym nasileniu, a przebieg choroby może się znacząco różnić między kobietami.

|  Co zmiana nazwy oznacza w praktyce klinicznej?

Eksperci podkreślają, że nowa nazwa to dopiero początek szerszego procesu. W najbliższych latach spodziewane są aktualizacje międzynarodowych wytycznych klinicznych, programów kształcenia lekarzy oraz systemów klasyfikacji chorób (takich jak ICD). W praktyce nowa terminologia ma:

  1. Skrócić drogę do rozpoznania – lekarze innych specjalności (endokrynolodzy, diabetolodzy, a nawet kardiolodzy) mają łatwiej rozpoznawać PMOS jako chorobę wykraczającą poza gabinet ginekologiczny.
  2. Zmniejszyć stygmatyzację i lęk pacjentek związany z mylącym skojarzeniem „torbieli” na jajnikach z poważną patologią wymagającą interwencji chirurgicznej.
  3. Podkreślić konieczność opieki interdyscyplinarnej – obejmującej nie tylko ginekologa, ale też endokrynologa i diabetologa, ze względu na metaboliczny wymiar choroby.

Przez pewien czas obie nazwy – PCOS i PMOS – będą funkcjonować równolegle, dopóki nowa terminologia nie zostanie w pełni wdrożona w wytycznych, dokumentacji medycznej i systemach klasyfikacji chorób na świecie.

|  Dlaczego kompleksowa opieka ma dziś kluczowe znaczenie?

Zmiana nazwy PCOS na PMOS to w istocie oficjalne potwierdzenie tego, co doświadczone zespoły specjalistów wiedziały od dawna: skuteczne leczenie tego zaburzenia wymaga spojrzenia wykraczającego poza jeden gabinet. Ponieważ PMOS łączy w sobie zaburzenia hormonalne, metaboliczne i reprodukcyjne, najlepsze efekty terapeutyczne przynosi opieka prowadzona równolegle przez kilku specjalistów, którzy wspólnie planują diagnostykę i leczenie – dostosowane do indywidualnego fenotypu pacjentki, jej planów prokreacyjnych oraz towarzyszących zaburzeń metabolicznych.

Kompleksowa opieka w CM Remedic

W Centrum Medycznym Remedic rozumiemy, że PMOS (dawniej PCOS) to zaburzenie wielospecjalistyczne, dlatego oferujemy pacjentkom możliwość skorzystania ze zintegrowanej opieki:

  • ginekologa – w zakresie diagnostyki zaburzeń miesiączkowania, owulacji, USG ginekologicznego oraz wsparcia w staraniach o ciążę,
  • endokrynologa – w zakresie oceny gospodarki hormonalnej, w tym androgenów, AMH oraz innych parametrów istotnych w diagnostyce PMOS,
  • diabetologa – w zakresie diagnostyki i leczenia insulinooporności oraz zapobiegania rozwojowi cukrzycy typu 2 i innym powikłaniom metabolicznym.

Takie podejście pozwala spojrzeć na zdrowie pacjentki całościowo – zamiast leczyć wyłącznie pojedyncze objawy, nasz zespół specjalistów wspólnie opracowuje plan diagnostyczno-terapeutyczny dopasowany do indywidualnej sytuacji zdrowotnej i życiowej każdej kobiety.

Jeśli podejrzewasz u siebie PMOS (PCOS) lub masz już postawioną diagnozę i szukasz kompleksowego wsparcia – zapraszamy do umówienia wizyty w CM Remedic.